Category: Anatomia telewizji w USA

Fotobudka na wesele – zaskocz swoich gości!

Planując wesele para młoda staje przed wieloma dylematami, które często spędzają im sen z powiek. Dzisiejsze wesela, to nie tylko impreza, na której można się najeść, napić i potańczyć. Każdy chce, aby jego uroczystość była wyjątkowa i zapadła gościom głęboko w pamięć. Młodzi głowią się i troją, aby wymyślić szereg atrakcji, które zadowolą gości. Popularne, prowadzone przez wodzireja konkursy i zabawy, odchodzą do lamusa. Często też po prostu goście przed nimi uciekają w najbardziej zaciszne miejsca sali. Czym więc można ich zabawić? Fotobudka na wesele jest taką opcją, obok której nikt nie przejdzie obojętnie. Nie ma bowiem ciekawszej i sympatyczniejszej pamiątki, niż grupowe zdjęcie, na którym każdy się wygłupia i przebiera. Zwykle przed przystąpieniem do robienia zdjęć mamy do wyboru różnego rodzaju gadżety, typu peruki, sztuczne wąsy czy okulary. Zdjęcia drukowane są natychmiast po zrobienia i wywołują uśmiechy na twarzach uwiecznionych na nich gości jeszcze długo po uroczystości. A przecież o to wszystkim nowożeńcom chodzi.

Cześć jestem Eliza Jackowska! Prowadzę bloga o mediach i reklamie! Wpisy jakie tutaj zamieszczam dotyczą mojej pracy w mediach. Jeśli podoba Ci się forma bloga to zachęcam do komentowania.

PODJĘTA DECYZJA

Podjęta decy­zja była w pełni zgodna z zasadami nowoczesne] reklamy i marketingu; był to sygnał, po którym szybko zrezygnowano z cyklu spektakli teatru te­lewizyjnego, które do dziś należą do najlepszych programów, jakie amerykańska telewizja zreali­zowała w całej swojej historii. Narodziły się one w roku 1948, w samych po­czątkach istnienia telewizji, kiedy liczba odbiorni­ków osiągała dopiero pierwszy milion, mechaniz­my komercjalne nie były tak mocno zakorzenio­ne, generalny exodus ludzi show-biznesu z radia jeszcze się nie był rozpoczął i, co najważniejsze, przemysł filmowy zdecydowany był nie wpuścić nowo powstającego środka przekazu na swoje podwórko. Wielcy producenci i dystrybutorzy od­mawiali telewizji sprzedaży starych i nowych fil­mów, nie było również mowy o produkcji filmów specjalnie na użytek telewizji.

Cześć jestem Eliza Jackowska! Prowadzę bloga o mediach i reklamie! Wpisy jakie tutaj zamieszczam dotyczą mojej pracy w mediach. Jeśli podoba Ci się forma bloga to zachęcam do komentowania.

CZARNA SERIA

Widowiska-te nie były bynajmniej jakąś czarną serią krytykującą Amerykę, przeciwnie, kończyły się one często optymistycznie i zawierały akcenty afirmujące. Kierownictwa programowe cenzuro­wały wszystkie drastyczniejsze i bardziej demas­katorskie sceny i wątki. W Burzy na Sycamore Street kazano usunąć rodziną murzyńską, a na jej miejsce polecono wprowadzić rodzinę białego prze­stępcy, który odbył karę więzienia; akcję filmu W południe, w dzień Sądu Ostatecznego przenie­siono z Missisipi do Nowej Anglii, usuwając wszy­stkie realia kojarzące się ze stanami południowy­mi, łącznie z butelkami coca-coli, która jest napo­jem charakterystycznym przede wszystkim dla po­łudnia Stanów Zjednoczonych.

Cześć jestem Eliza Jackowska! Prowadzę bloga o mediach i reklamie! Wpisy jakie tutaj zamieszczam dotyczą mojej pracy w mediach. Jeśli podoba Ci się forma bloga to zachęcam do komentowania.

FAKT POZNANIA

Ale już sam fakt pokazania kraju i jego mieszkańców z perspekty­wy niższych szczebli drabiny społecznej oraz pró­ba demistyfikacji opinii o powszechnej bezkon­fliktowej szczęśliwości wystarczyły, by widowi­skom, tym położyć generalnie kres. W miarę jak coraz większe kapitały zaczęły angażować się w reklamę telewizyjną i jak stawała się ona najpo­tężniejszą dźwignią uruchamiającą sprzedaż towa­rów na rynku, sponsorzy przestali być zaintereso­wani w pokazywaniu biedniejszej Ameryce jej lu­strzanego odbicia. Obiektem ich zainteresowania była od samego początku przede wszystkim klasa średnia — middle class.

Cześć jestem Eliza Jackowska! Prowadzę bloga o mediach i reklamie! Wpisy jakie tutaj zamieszczam dotyczą mojej pracy w mediach. Jeśli podoba Ci się forma bloga to zachęcam do komentowania.

DANA WARSTWA

Ta właśnie warstwa bia­łych Amerykanów, dysponujących ustabilizowany­mi dochodami, kupujących domy w podmiejskich dzielnicach domków jednorodzinnych, wyposaża­jących te domy w liczny sprzęt gospodarstwa do­mowego, kupujących więcej niż jeden samochód, wydających dużo na żywność — była najbardziej pożądanym obiektem reklamy. Jej zainteresowa­niom, gustom i ideałom zaczęto podporządkowy­wać coraz większą liczbę programów. W miarę rozkręcania się machiny reklamowej coraz bar­dziej zaczęto zabiegać o to, by ów styl życia kla­sy średniej wszyscy Amerykanie uznali za własny portret, a w każdym razie za cel swych aspiracji.

Cześć jestem Eliza Jackowska! Prowadzę bloga o mediach i reklamie! Wpisy jakie tutaj zamieszczam dotyczą mojej pracy w mediach. Jeśli podoba Ci się forma bloga to zachęcam do komentowania.

UPOWSZECHNIENIE MENTALNOŚCI

Nad upowszechnieniem mentalności i stylu ży­cia klasy średniej wśród społeczeństwa amerykań­skiego reklama pracowała już od dawna. Domi­nującą bowiem cechą tej klasy jest postawa kon­sumpcyjna „współpracująca” z celami producen­tów i pozwalająca amerykańskiej gospodarce jako całości utrzymać wysokie tempo. Analizy socjolo­giczne poświęcone klasie średniej między innymi Vance Packarda The Status Seekers (Poszukiwacze statusu społecznego) — podkreślają, że kupowanie towarów stało się dla niej wyznacznikiem pozycji społecznej. Mechanizm psychologiczny dominują­cy w ich świadomości ilustruje hasło Keep up with the Joneses (nie dać się prześcignąć Jonesom). Cho­dzi oczywiście o taki wyścig kupowania, w któ­rym przegrana równoznaczna jest z towarzyską czy społeczną degradacją.

Cześć jestem Eliza Jackowska! Prowadzę bloga o mediach i reklamie! Wpisy jakie tutaj zamieszczam dotyczą mojej pracy w mediach. Jeśli podoba Ci się forma bloga to zachęcam do komentowania.

AUTORZY I REALIZATORZY

Autorzy i realizatorzy telewizyjnych reklam wykształcili wiele sposobów docierania do publicz­ności z reklamowym posłaniem, korzystając z do­świadczeń twórców reklamy prasowej i radio­wej — i podobnie jak oni — opierając się na ana­lizach – psychologicznego oddziaływania reklamy. Najczęściej stosowanym^ chwytem jest kontrastu­jące zestawienie bohatera filmiku reklamowego przed i po nabyciu reklamowanego produktu. W pierwszym etapie bohater czy bohaterka są poka­zani jako osoby samotne, nieszczęśliwe, nieefektow­ne, pozbawione życiowych satysfakcji; w drugiej części dzięki nowemu nabytkowi osiągają to wszy­stko, co zaspokoić może elementarne pragnienia człowieka, zapewnić szczęście, urodę, powodzenie u płci przeciwnej, prestiż i uznanie społeczne, zdrowie, poczucie władzy i dominacji nad innymi, młodzieńcze samopoczucie.

Cześć jestem Eliza Jackowska! Prowadzę bloga o mediach i reklamie! Wpisy jakie tutaj zamieszczam dotyczą mojej pracy w mediach. Jeśli podoba Ci się forma bloga to zachęcam do komentowania.

OKREŚLONY GATUNEK

Papieros czy coca-cola dają nie tylko miłe wrażenie smakowe, powiada­ją reklamy, ale są także obowiązującym rekwi­zytem życia towarzyskiego, gwarantującym uzna­nie u przyjaciół. Określony gatunek mydła, pasty do zębów, dezodorantu, kremu do twarzy — pod­nosi temperaturę uczuć partnera płci przeciwnej, który mógł w pierwszej części filmiku zdradzać objawy niechęci. Samochód wzbudza respekt wśród innych, patrzących z podziwem na właści­ciela, daje też poczucie siły i władzy na szosie. Bielizna całej rodziny, bielsza dzięki stosowaniu środka piorącego określonej marki, przynosi po­dziw i uznanie sąsiadek, które natychmiast spie­szą do sklepu, by go nabyć.

Cześć jestem Eliza Jackowska! Prowadzę bloga o mediach i reklamie! Wpisy jakie tutaj zamieszczam dotyczą mojej pracy w mediach. Jeśli podoba Ci się forma bloga to zachęcam do komentowania.

OKREŚLONE PRODUKTY

Określone produkty żywnościowe na stole wywołują radość i wdzięcz­ność męża i dzieci.Reklamy opierające się na tych schematach i bombardujące widzów bezustannie i dzień po dniu nie ograniczają się tylko do skutecznego przekonywania o doskonałości danego produktu. „Kobiety kupują obietnicę — powiedział jeden z szefów agencji reklamowej z Milwaukee. — Pro­ducenci kosmetyków nie sprzedają lanoliny, lecz nadzieję […] Nie kupujemy już pomarańczy, lecz witalność. Nie kupujemy po prostu samochodu, kupujemy prestiż.”Ludziom poddanym kumu­latywnemu oddziaływaniu reklamy sprzedaje się coś,więcej, mianowicie przekonanie, że towary są niezbędnym warunkiem szczęścia i akceptacji spo­łecznej, miernikiem sukcesu i wartości człowieka,i     to warunkiem wystarczającym, dla osiągnięcia bowiem tych celów nie wymaga się w świecie prezentowanym przez reklamą żadnych wartości ludz­kich: moralności, charakteru, intelektu itp.

Cześć jestem Eliza Jackowska! Prowadzę bloga o mediach i reklamie! Wpisy jakie tutaj zamieszczam dotyczą mojej pracy w mediach. Jeśli podoba Ci się forma bloga to zachęcam do komentowania.